3.13.2008

Jak szybko odpiszesz to ja pewnie też szybko odpiszę.

28 maj 2007

Cześć,
Przepraszam bardzo, że nie odpisywałem. Co prawda nie było mnie cały weekend w Warszawie, a co za tym idzie - musiałem przed weekendem zrobić różne rzeczy, które normalnie bym w ten weekend robił - i w związku z tym ograniczałem pisanie maili. W tym ucierpiało pisanie do Ciebie, ale już się poprawiam i obiecuję być bardziej regularny w przyszłości.

Oto garść informacji o mnie:
jestem pracującym studentem. Mieszkam na stałe w Warszawie. Ten weekendowy wyjazd był bardzo okazjonalny.
Gdy pierwszy raz przeglądałem ogłoszenia i znalazłem Twoje myślałem o koledze, który aktualnie już ma kogoś na oku. Tymczasem moi "kandydaci" się rozmyli. Jeden zaprzestał kontaktu całkowicie. Z jednym niezbyt dobrze mi się rozmawia, a trzeci, choć fajny i całkiem sensowny, to jakoś nie czujemy potrzeby spędzania ze sobą czasu.

A - no i nie mam nikogo. 2 miesiące temu rozstałem się z moim chłopakiem. Czasami objawia się to jeszcze przypominaniem sobie o nim, ale jakoś sobie radzę.
To tyle. Jak szybko odpiszesz to ja pewnie też szybko odpiszę :).
Pozdrawiam.

No comments: